Krytycznie o poezji…

okladka

Niedawno ukazała się najnowsza publikacja Koła Literackiego Anafora i Doktoranckiego Koła Krytyków Literackich pt. Krytycznie o poezji.

Recenzentem tomu jest dr hab. prof. AJD Adam Regiewicz. Autorem fotografii wykorzystanej do projektu okładki Janusz Mielczarek.

 Książka powstała dzięki wsparciu finansowemu Centrum Pomocy PANACEUM oraz z udziałem własnym Autorów: Moniki Buli, Marzeny Cesarz, Jarosława Cieślaka, Moniki Kusek, Malwiny Muskały, Katarzyny Piotrowskiej, Joanny Staniszewskiej, Pauliny Surmy, Diany Walawender, Michała Wilka,  Agnieszki Złotej.

ostateczna redakcja Krytycznie o poezji

W związku z nową sytuacją w jakiej znaleźliśmy się mimo woli, konieczna stała się dalsza selekcja nadesłanych przez Was i wybranych wcześniej w pierwszym zestawie materiałów. O konsultację naukową i zaopiniowanie wybranych przez nas tekstów poprosiliśmy  Pana prof. A. Regiewicza (recenzenta książki).

 

Efektem wspólnych przemyśleń jest  nowa redakcja książki, w której znajdą się najlepsze naszym zdaniem teksty krytyczne:

 

 

  • Jarosław Cieślak, Ryzyko lektury
  • Diana Walawender, Być może, niegdyś miłość była rzeczą, słodką; może, nie pomnę. Ale teraz goryczy pełna Francesco Petrarca, Sonet CCCXLIV– O istocie nieszczęśliwej miłości w wierszach Diany Walawender- próba autorecenzji
  • Marzena Cesarz, O zasadach walki płatnych morderców i o tym, jak nauczyć się łapać oszusta, czyli nowe oblicze poezji
  • Monika Kusek, Królowa, anioł i śmierć
  • Agnieszka Złota, Soma i sema (ciało i tekst) – ekspresje posthumanistyczne Moniki Buli (słowo odredakcyjne)
  • Monika Bula, Dekonstrukcje
  • Michał Wilk,O wierze, nadziei i miłości w wierszach Diany Walawender i Katarzyny Piotrowskiej
  • Marzena Cesarz, Kilka uwag o poetyckim kosmosie Joanny Staniszewskiej
  • Katarzyna Piotrowska, „Nie tak łatwo o świat z czekolady”- egzystencjalizm i przestrzenie zamknięcia w wierszach Pauliny Surmy

 

 

 

 

Przedświąteczny wiersz eksperymentalny

W dziś jakże świątęcznym, radosnym, ale i mrocznym, bo wampirycznym nastroju powstało niemałe dzieło, do tego wspólnymi siłami osób, które zostały na dzisiejszym spotkaniu nieco dłużej. Zainspirowani wierszami Artura, postanowiliśmy ulec tendencji grozy, przełamując jakby okołoświątęczną aurę. A wyszło bardziej śmieszno, niż straszno, o czym świadczy poniższy tekst: [ostrzeżenie: nie powinny tego czytać osoby wrażliwe, mające słabe nerwy, lub cierpiące na wampiryczne uprzedzenia]

 

* * *

Był sobie grzeczny wampir
Który pożerał dziewczynki na śniadanie
A nocą zakradał się do pokoju pewnego mężczyzny
I widział w nim obiekt pożądania
W orszaku jego były pająki i żaby
Które co wieczór podawały mu czarę krwi
A on sobie z tego drwi
A ten meżczyzna co się zakradł do pokoju
Nigdy nie czytał Kuczoka „Gnoju”
A morału tym razem nie będzie
Choć ciemno i głucho wszędzie
A pająki wciągnęły za obraz wampira
I tak jest tego wszystkiego przyczyna.